Przejdź do głównej treści
  • Bezpłatna dostawa dla zamówień powyżej 400 zł
Otwórz wyszukiwarkę
Szukaj
Zamknij wyszukiwarkę Wyczyść Szukaj
Produkty w koszyku: 0. Zobacz szczegóły

Kliker dla psa – jak używać gwizdka i klikera w treningu?

Kliker dla psa wydaje krótki, zawsze identyczny dźwięk, którym przewodnik zaznacza moment poprawnego zachowania. Gwizdek przekazuje komendę na odległość, z której spokojny głos już nie dociera. Oba narzędzia są dźwiękowe, a w treningu pełnią inne funkcje. Kłopot zaczyna się wtedy, gdy jeden dźwięk dostaje obie role naraz.

Kliker to marker: zaznacza dokładną chwilę zachowania i zapowiada nagrodę, którą przewodnik podaje zaraz po kliknięciu. Gwizdek jest najczęściej sygnałem, czyli komendą, która wywołuje zachowanie, na przykład przywołanie albo zatrzymanie psa w terenie. Kliker pracuje z bliska, przy nauce detali, a gwizdek tam, gdzie pies biega daleko od przewodnika.

Kliker dla psa – jak używać gwizdka i klikera w treningu?

Czym różni się kliker od gwizdka w treningu psa?

Kliker odpowiada psu na pytanie, czy zachowanie było dobre, a gwizdek mówi mu, co ma zrobić teraz. Pierwszy dźwięk pada po zachowaniu, drugi przed nim, i od tej kolejności zależy timing każdego z nich.

Kliknięcie kończy zachowanie. Pies, który usłyszał klik w połowie długiego waruj, może wstać i przyjść po smakołyk, bo marker obiecał mu nagrodę. Klik nie znaczy więc „rób dalej”. Czas trwania pozycji buduje się małymi krokami, przesuwając klik z drugiej sekundy leżenia na piątą, a potem na coraz dłuższą chwilę.

Gwizdek działa jak słowo albo gest ręki, tylko niesie się dalej. Najczęściej wydaje się nim komendę przywołania albo zatrzymania. Może też pełnić funkcję markera, choć w pracy z psem tę rolę przejmuje zwykle kliker.

Cecha

Kliker

Gwizdek

Funkcja

marker zachowania

sygnał (komenda), rzadziej marker

Moment dźwięku

w chwili poprawnego zachowania

przed oczekiwanym zachowaniem

Reakcja psa

przerywa czynność i przychodzi po nagrodę

wraca, zatrzymuje się albo siada

Dystans

kilka metrów, nagroda od razu

od placu po otwarty teren

Typowe użycie

pozycje, praca z targetem, cofanie

przywołanie, stop, zmiana kierunku

Różnica wygląda na teoretyczną do pierwszego treningu, na którym pies zaczyna przybiegać na każdy klik. Wtedy marker działa jak przywołanie, teraz wystarczy poprzedzić klik gwizdkiem i mamy przywołanie.

Kiedy sięgnąć po kliker, a kiedy po gwizdek?

Po kliker przewodnik sięga przy nauce nowego zachowania, gdy nagrodę poda od razu, a po gwizdek wtedy, gdy pies jest daleko i chcemy go przywołać. O wyborze decyduje odległość psa i cel ćwiczenia.

Kliker najlepiej pracuje przy kształtowaniu zachowań (shaping), czyli nagradzaniu kolejnych przybliżeń do celu. Tak buduje się precyzyjną pozycję przy nodze w obedience, dotknięcie targetu nosem, cofanie i ustawienie zadu. Przewodnik stoi blisko, ma saszetkę ze smakołykami przy pasie i klika w ułamku sekundy, w którym pies wykona właściwy ruch.

Gwizdek przydaje się na spacerze bez smyczy, w lesie, na łące i w łowisku. Jego dźwięk ma tę samą barwę, czy przewodnik jest wypoczęty, czy zdenerwowany po godzinie szukania psa w zaroślach, czego o głosie powiedzieć nie można. Dlatego po gwizdek sięgają przewodnicy psów myśliwskich, ratowniczych i tropiących.

Gwizdek potrafi też być markerem na odległość. Trenerzy delfinów używali go jako sygnału pomostowego: dźwięk łączył zachowanie wykonane w basenie z rybą podaną chwilę później. Z tej praktyki wyrósł trening klikerowy psów. Przewodnik, który zaznacza zachowanie psa gwizdkiem, przywołuje go głosem albo zupełnie inną sekwencją gwizdów, żeby oba znaczenia się nie zlały.

...

Oba dźwięki ładuje się tym samym schematem: dźwięk, zaraz po nim nagroda, bez żadnych wymagań wobec psa. Różni je tylko wielkość nagrody i miejsce ćwiczenia.

Ładowanie klikera wygląda tak: w cichym pomieszczeniu klika się raz lub kilka i od razu podaje smakołyk, bez czekania na jakiekolwiek zachowanie psa. Seria liczy zwykle 5-10 powtórzeń. Każde kliknięcie kończy się nagrodą, także pomyłkowe. Klik pada zawsze raz, a odpowiednio większą liczbę smakołyków dostaje od przewodnika pies.

Gwizdek przywołania ładuje się podobnie, ale z jeszcze mocniejszą nagrodą. Po jednym sygnale pies dostaje całą porcję smakołyków albo przysmaków, który trafia mu się rzadko (suszona wątroba, kawałek sera). Przywołanie ma się kojarzyć z najlepszym jedzeniem w całym treningu, bo w terenie konkuruje z zapachem zwierzyny, innymi psami i ludźmi. Pierwsze serie odbywają się w domu albo w ogrodzie, z psem stojącym metr od przewodnika.

Kliker i gwizdek lepiej ładować w osobnych sesjach. Każdy dźwięk powinien zbudować własną historię, zanim pies usłyszy oba w jednym ćwiczeniu, bo dopiero wtedy łączenie ich niczego nie miesza.

Pełne podstawy pracy z markerem, od pierwszego ćwiczenia po wycofywanie go z opanowanych komend, opisuje wpis o zastosowaniu klikera w treningu pozytywnym.

Jak przenieść komendę z głosu na gwizdek?

Komendę przenosi się na gwizdek, podając nowy sygnał tuż przed starym: najpierw gwizd, po krótkiej pauzie znane psu słowo, potem zachowanie i nagroda. Pies uczy się, że gwizd zastępuje komendę, którą już rozumie.

Przeniesienie przywołania przebiega w pięciu krokach:

  1. Wybór komendy, którą pies wykonuje pewnie, na przykład „do mnie”.
  2. Gwizd, krótka pauza i dopiero wtedy słowo „do mnie”.
  3. Klik w chwili, gdy pies usiądzie przy nogach przewodnika, i nagroda.
  4. Po kilku powtórzeniach coraz dłuższa pauza między gwizdem a słowem.
  5. Rezygnacja ze słowa, gdy pies rusza na sam gwizd.

Najlepszy moment całej procedury przychodzi w trakcie pauzy. Pies, który ruszył przed słowem, przewidział komendę i zareagował na gwizd, więc taki powrót nagradza się szczodrzej niż pozostałe. Po kilku sesjach słowo wypada z sekwencji zupełnie.

Przeniesienie ma sens tylko z komendy, która działa. Słowo, na które pies wraca z ociąganiem, przekaże gwizdkowi także to ociąganie. W takim przypadku gwizdek buduje się od zera, przez ładowanie z dużą nagrodą, a słowną komendę zostawia się w spokoju. Tą samą procedurą można zastąpić gwizdem gest ręki, którego pies nie zobaczy w gęstym lesie.

Gwizdek psa myśliwskiego – jakie sygnały stosują przewodnicy?

Przewodnicy psów myśliwskich najczęściej stosują dwa sygnały gwizdkiem: długi gwizd oznacza stop, a seria krótkich gwizdów przywołanie. Ten zwyczaj jest typowy dla szkolenia retrieverów i spanieli, ale nie jest jednolitą normą.

Sygnały różnią się między przewodnikami: przywołanie bywa podwójnym gwizdem albo połączeniem krótkiego i długiego, a u spanieli dwa krótkie gwizdy oznaczają często zwrot w polu. Dla psa liczy się stałość, czyli ten sam przewodnik i te same sekwencje przez całe życie zawodowe.

Stop na długi gwizd to ćwiczenie, od którego zależy praca w łowisku. Pies zatrzymuje się, siada i czeka na kolejną komendę, nieraz daleko od przewodnika. Sezon łowiecki (jesień i zima) szybko pokazuje braki: pies na tropie zająca nie reaguje już na imię, a na dobrze ułożony gwizd przysiada.

Przy wymianie zgubionego gwizdka kupuje się ten sam model. Gwizdki o stałej tonacji brzmią identycznie w obrębie jednego modelu, a inny model ma inny ton, którego pies nie poznał w treningu. Rozsądnie jest mieć drugi egzemplarz w kieszeni kurtki, zanim pierwszy zginie w ściółce.

Modele do pracy w terenie i na placu zebrano w kategorii gwizdek na psa.

Jak połączyć gwizdek i kliker w jednej sesji?

Gwizdek i kliker łączy się tak, by gwizdek wywoływał zachowanie, a kliker zaznaczał jego najlepszy fragment w chwili, gdy nagroda jest w zasięgu ręki.

Przykład z przywołania: przewodnik gwiżdże serię krótkich sygnałów, pies zawraca i biegnie, a klik pada dopiero wtedy, gdy siada przodem przy nogach. Klik w połowie biegu zaznaczyłby sam bieg. Pies mógłby wtedy zwolnić tuż przed przewodnikiem albo skręcić po nagrodę w bok, zamiast dokończyć siad.

Klikać można tylko tam, gdzie nagroda trafi do psa od razu. A co, gdy pies siedzi po gwizdku stop kilkadziesiąt metrów od przewodnika? Klik oznaczałby, że zachowanie się skończyło, więc pies przybiegłby po smakołyk i zerwał ćwiczenie. Dlatego przewodnik podchodzi do psa z nagrodą i ją wydaje. Klika dopiero w momencie, gdy chce zakończyć ćwiczenie.

Dobrze ułożona sesja przeplata oba dźwięki bez pośpiechu. Najpierw kilka minut kształtowania pozycji przy nodze z klikerem, przerwa i zabawa szarpakiem, a na zakończenie jedno przywołanie na gwizdek z dystansu. Pies wie wtedy, który dźwięk otwiera którą część pracy.

Przy dwóch narzędziach przewodnikowi szybko brakuje rąk, bo linka treningowa, smakołyk, kliker i gwizdek to za dużo na jedną dłoń przy młodym, pobudzonym psie. Dlatego kliker nosi się na nadgarstku albo na palcu, a gwizdek na sznurku zawieszonym na szyi.

Jakie błędy psują trening z klikerem i gwizdkiem?

Najwięcej szkody robią trzy błędy: jeden dźwięk w dwóch rolach, gwizdanie bez potrzeby i sygnał skojarzony z czymś przykrym. Pierwszy zdarza się zwykle z pośpiechu, drugi z nerwów, trzeci z przyzwyczajenia.

Klik jako przywołanie. Klikerem nie przywołuje się psa i nie zwraca jego uwagi. Przewodnik, który klika, żeby pies podniósł głowę od trawy, uczy go, że klik znaczy „chodź”. Uwagę psa zwraca się imieniem, a klik zostaje wyłącznie dla potwierdzenia tego zachowania, które pies ma powtarzać.

Gwizdek w nerwach. Seria gwizdów rzucana za psem, który nie wraca, sprawia, że sygnał przestaje cokolwiek znaczyć, bo pies słyszy go coraz częściej bez żadnej konsekwencji. Lepszy jest jeden sygnał i krok wstecz: mniejszy dystans, linka, spokojniejsze miejsce.

Zatruty sygnał. Ile razy w tygodniu gwizdek zapowiada coś, czego pies nie lubi? Na gwizd, po którym przychodzi kąpiel, zamknięcie w klatce albo karcenie za ucieczkę, pies reaguje coraz niechętniej i wraca z wahaniem. Przeniesienie takiego sygnału na inny dźwięk nic nie da, bo przykre skojarzenie przejdzie razem z nim. Zachowanie buduje się od nowa, z nowym sygnałem, który od pierwszej sesji kojarzy się wyłącznie z nagrodą.

Najczęstsze pytania o kliker i gwizdek

Czy kliker z gwizdkiem 2w1 to dobry pomysł?

Urządzenie 2w1 to jedna rzecz na sznurku zamiast dwóch, ale przy szybkim ćwiczeniu łatwo nacisnąć przycisk zamiast dmuchnąć. Pies dostaje wtedy marker tam, gdzie miał usłyszeć przywołanie. Dwa osobne urządzenia, kliker na palcu i gwizdek na szyi, trudniej pomylić bez patrzenia.

Czy gwizdek na psy działa bez treningu?

Nie. Gwizd nic psu nie mówi, dopóki pies nie skojarzy go z nagrodą i z konkretnym zachowaniem. Dotyczy to każdego modelu, od plastikowego gwizdka sportowego po cichy gwizdek reklamowany jako niesłyszalny dla ludzi. Pies może odwrócić głowę z ciekawości przy pierwszym gwizdnięciu. Przywołaniem gwizd staje się dopiero po naładowaniu.

Czy warto używać klikera, skoro można chwalić słowem?

Warto, gdy liczy się precyzja. Klik trwa ułamek sekundy i brzmi tak samo bez względu na to, kto klika, a pochwała każdego domownika brzmi inaczej. Marker słowny, na przykład krótkie „tak”, ma za to jedną przewagę: zostaje z przewodnikiem także wtedy, gdy kliker leży w samochodzie. Psu wrażliwemu na dźwięk wystarczy kliker schowany w kieszeni albo za plecami. Pies, który boi się klikera, od razu dostaje marker słowny, bez przyzwyczajania go do kliknięcia.

Od kiedy szczeniak może trenować z klikerem i gwizdkiem?

Szczeniak może poznawać kliker od momentu, w którym zaczął samodzielnie jeść, w bardzo krótkich seriach, zakończonych, zanim straci zainteresowanie. Gwizdek najłatwiej wprowadzić przy karmieniu: krótki sygnał tuż przed postawieniem miski. Pracę na dystansie zaczyna się od kilku metrów i wydłuża dopiero wtedy, gdy młody pies reaguje bez wahania.

Czy gwizdek oduczy psa szczekania?

Sam gwizdek szczekania nie oduczy, bo jest sygnałem, a nie korektą. Pomaga dopiero wyuczone przywołanie na gwizdek: pies, który na sygnał wraca do przewodnika, dostaje zadanie zamiast szczekania.

Jaki kliker i gwizdek wybrać do treningu?

Kliker dobiera się pod to, gdzie ma być ręka przewodnika, a gwizdek pod warunki, w których pies pracuje. Różnice między modelami dotyczą sposobu noszenia, materiału i głośności.

Model

Rodzaj

Co go wyróżnia

Starmark Clicker Deluxe

kliker

sprężysta opaska na nadgarstek

Starmark Clicker

kliker

obudowa z tworzywa, stały ton kliknięcia

Mikki na palec

kliker

pasek na palec, duży przycisk

Gappay mały na palec

kliker

gumka na palec, kilka kolorów

Fox 40 Classic

gwizdek

trzy komory, bez ruchomych elementów, do 115 dB

Fox 40 SHARX

gwizdek

dwie komory, ok. 120 dB, poliwęglan z elastomerem

Billik

gwizdek

drewniany żółty korpus, plastikowy ustnik

Starmark Clicker Deluxe zostaje na nadgarstku, gdy dłoń trzyma szarpak, a duży przycisk klikera Mikki łatwo wyczuć bez patrzenia na rękę. Prosty Starmark Clicker bez opaski służy jako zapasowy egzemplarz w kieszeni. Pełną listę modeli zawiera kategoria klikery dla psa.

Wybór gwizdka zależy od pogody i terenu. Fox 40 Classic nie zamarza i nie zacina się zimą w łowisku. SHARX pewnie trzyma się mokrej dłoni w deszczu, a żółtego Billika łatwo dostrzec w ściółce, gdy wypadnie z kieszeni.

Sport-Dog.pl kompletuje wyposażenie dla przewodników psów sportowych, użytkowych i myśliwskich, dlatego klikery i gwizdki stoją tu obok szarpaków, linek i saszetek na smakołyki. Nie wiesz, który kliker i gwizdek wybrać? Napisz do nas, a dobierzemy oba pod rasę, wiek i doświadczenie psa oraz dyscyplinę, w której pracuje.

Radosław Strojek
Radosław Strojek Założyciel i właściciel sklepu Sport-Dog.pl

Praktyk z wieloletnim doświadczeniem w kynologii użytkowej, szkoleniu psów sportowych oraz K9. Na blogu dzieli się wiedzą o profesjonalnym sprzęcie treningowym, testując każde rozwiązanie w najtrudniejszych warunkach polowych. Wyznaje zasadę, że niezawodny sprzęt to klucz do bezpiecznej i efektywnej pracy z psem.